Katechetyka / Publikacje / Artykuły

Warszawskie Seminarium Teologiczne

Warszawa 2006

Spis treści

  1. Wstęp
  2. Nauczanie w pierwszych wiekach Kościoła
  3. Konieczność nauczania
  4. Zarzuty stawiane systematycznemu nauczaniu biblijnemu
  5. Dlaczego potrzebujemy katechezy, która uczy nas prawd Bożego Słowa?
  6. Zakończenie
  7. Bibliografia

Według Słownika Języka Polskiego wiara to przekonanie o istnieniu Boga, przekonanie o słuszności swego postępowania, myślenia.

Autor Listu do Hebrajczyków pisze:

" Wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy". Hebr. 11;1.

1.Pozycja Biblii w nauce i życiu Kościołów poreformacyjnych

Kościół zielonoświątkowy za Ojcami Reformacji wyznaje zasady reformacyjne:

- sola Scriptura (tylko Pismo Święte),

- solus Christus (tylko Chrystus),

- sola gratia (tylko łaska),

- sola fide (tylko przez wiarę).

Dziś powszechnym staje się stwierdzenie, iż ludziom niepełnosprawnym powinna przysługiwać taka sama godność osobista i religijna jak pozostałym pełnosprawnym członkom społeczeństwa. Stwierdzenie powyższe wydaje się z perspektywy czasów dzisiejszych uzasadnione. Tym niemniej osiągnięcie takiego stanu świadomości było związane z wielowiekową ewolucją poglądów.

"Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości."-Prz. 22,6.

Prawo do nauczania religii w ramach systemu oświaty publicznej obejmuje nie tylko uczniów sprawnych fizycznie i intelektualnie, lecz również dzieci i młodzież z dysfunkcją wzroku, słuchu, ruchu, a także osoby upośledzone umysłowo. W Polsce osobom upośledzonym umysłowo przysługują bowiem te same prawa, i to zarówno w aspekcie organizacyjnym, jak i wykonawczym. We współczesnej terminologii katechetycznej nauczanie osób niepełnosprawnych intelektualnie zostało nazwane oligokatechezą lub też katechezą osób szczególnej troski. Katecheza tego typu, jak każdy inny rodzaj nauczania szkolnego, domaga się „zaplecza” programowego - podstawy programowej, programów nauczania i materiałów dydaktycznych...

Dyskusja wokół oceny z religii

Po włączeniu oceny z religii do średniej ocen oraz projektu egzaminu maturalnego z religii rozgorzała dyskusja nad zasadnością takich decyzji. Dziś wypowiadają się zarówno osoby świeckie jak też te, które związane są z Kościołem. Częściej jednak słyszymy wypowiedzi przedstawicieli Kościoła Katolickiego, rzadziej członków innych Kościołów chrześcijańskich. Kościół Zielonoświątkowy w RP nie należy do grupy podejmującej inicjatywę dotyczącą wymienionych kwestii, niemniej chce także być przygotowany do rozwiązań w sprawie nauki religii, z wszystkimi składnikami procesu kształcenia uczniów. Nie chcemy być też zaskoczeni, gdy pojawiają się tematy, do których nie bylibyśmy merytorycznie przygotowani, stąd też nasz głos w sprawie oceny z religii oraz projektu egzaminu maturalnego z tego przedmiotu.

Od prawie dwudziestu lat mam kontakt z dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną umysłowo. Zanim jednak rozpoczęłam pracę w szkole specjalnej, nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, aby kiedykolwiek w przyszłości poświęcić swój czas na pracę z tą grupą osób. Raczej bałam się ich, bo nie wiedziałam czego mogę się od nich spodziewać, a mity krążące o upośledzonych nie zachęcały do kontaktów z nimi. I tak dziwnym splotem okoliczności, wierzę że to poprzez Boży plan, po studiach teologicznych rozpoczęłam pracę w szkole specjalnej. Oczywiście musiałam zdobyć odpowiednie kwalifikacje do pracy z niepełnosprawnymi, ale nie o tym chcę tutaj pisać.

Sposób naboru nauczycieli

Zdarza się, że dowiaduję się o bardzo „ciekawym” sposobie naboru do służby dzieciom – „z łapanki”. Zabrakło osób do tego rodzaju służby w zborze, więc przecież z dziećmi może pracować każdy. Czy jest ktoś, kto nie potrafi dzieciom wyjaśnić prawd Biblii? To trochę podobnie, jak z przysłowiowym Polakiem – lekarzem. Prawie każdy z Polaków zna się na medycynie i stawia lepsze diagnozy niż niejeden lekarz, tak przynajmniej sami twierdzą.